Snooker.pl - oficjalne forum PZSiBA

Snookerowe forum dyskusyjne strony www.snooker.pl
Teraz jest N, 25 sie 2019 17:48

Strefa czasowa: UTC + 2




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 24 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pn, 08 lut 2010 18:53 
Offline
Site Admin
Site Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 30 wrz 2004 19:12
Posty: 1417
Lokalizacja: Warszawa
Porządek obrad zbliżającego się Walnego Zgromadzenia Delegatów PZSiBA w punktach 16 i 17 przewiduje przestawienie propozycji zmian w Statucie Związku oraz dyskusję nad nimi. I mam nadzieję, że przyjęcie ustalonych zmian.

W istniejącym temacie dotyczącym Walnego Zgromadzenia w Polichnie poruszono już to zagadnienie. Z racji dużej wagi problematyki proponuję wydzielić dyskusję o zmianach w najważniejszym dokumencie naszego Związku.

Dla przypomnienia i poinformowania nieobecnych na czerwcowym Walnym Zgromadzeniu Delegatów w Łodzi na tym spotkaniu była krótka dyskusja nad następującymi propozycjami:

:arrow: zmiany liczby delegatów na jednego delegowanego przez każdego z członka PZSiBA, zgłaszający Piotr Murat

:arrow: potrzebę doprecyzowania zapisów w Statucie PZSiBA o zwoływania Walnego Zgromadzenia w drugim terminie oraz minimalnej liczby osób uczestniczących w tym zebraniu. Ta propozycja była mojego autorstwa.

:arrow: Krzysztof Kruk zaproponował aby Zebrania Sprawozdania – Wyborczego nie łączyć z dniem końca kadencji, czyli zwołanie Zebrania Wyborczego na trzy miesiące przed Zebraniem Sprawozdawczo-Wyborczym. Pozwoli to na płynne przekazanie zarządzanie Związkiem nowemu Zarządowi.

W trakcie wielu dyskusji po Walnym w Łodzi pojawiła się kwestia zmiany sposobu wybierania Zarządu. Obecnie prezes wybierany jest przez Walne a dopiero później członkowie Zarządu. Zmiana miałaby dotyczyć wyboru przez Walne składu Zarządu, który z pomiędzy swojego grona wybierałby prezesa. Wybierał lecz również odwoływał ze stanowiska.

We wspomnianym powyżej temacie pojawiła się taki zestaw propozycji:
JanS napisał(a):
Gdyby doszło do punktu 16 porządku obrad to warto dokonać też korekt redakcyjnych Statutu:

Paragraf 7 punkt 1 dodać „z dnia 29 lipca 2005” albo w nawiasie Dz. U. z 2005 r.
Paragraf 22 punkt 2 - powinno być Walne Zgromadzenie Delegatów
Paragraf 47 raczej z małych liter „ustawy o sporcie kwalifikowanym” (albo tylko z wielkiej Ustawy)
Paragraf 50 jest „Powołany w trycie § 48...” powinno być „Powołany w trybie § 49...”
Paragraf 58 punkt 1 mówi o „minister właściwy ds. kultury fizycznej i sportu” a w § 7 p.3 jest tylko „sportu” . Warto to ujednolicić.
Paragraf 58 punkt 2 - małą literą „prawo” albo wszystkie tytuły ustaw z wielkiej litery
Paragraf 58 punkt 2 podana data "1999" powinna być "1989", poza tym ładniej by brzmiało wszędzie „z dnia..”.

Dodatkowo widzę kilka sprzeczności z ustawami na jakie się powołuje Statut, ale ponieważ nie zostały one zakwstionowane poprzednio więc i pewnie teraz przejdą.

Nie piszę o sprawach merytorycznych, bo to zadanie WZD.


Zapraszam do dyskusji
Monika Piórko

_________________
"Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby." Stefan Kisielewski :mrgreen:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt, 09 lut 2010 16:35 
Offline
master
master
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 24 lut 2005 9:35
Posty: 354
Lokalizacja: Wrocław
Wypowiadając się odnośnie zmian w statusie i pomysłów które przytoczyła Monika chciałbym powiedzieć jak to było w stowarzyszeniu AIESEC (największa organizacja studencka na świecie) którego byłem członkiem podczas studiów przez kilka lat.
Otóż, każda uczelnia która należała do organizacji posiadała swój własny zarząd. Coś na kształt naszego. Był prezydent (odpowiednik naszego prezesa) oraz Rada - nasz Zarząd.
Kadencja zarządu kończyła się z końcem roku akademickiego.
Walne wyborcze podzielone były na dwa etapy. Podczas pierwszego Walnego wybierany był prezydent. Każdy z kandydatów musiał odpowiednio wcześniej przedstawić wizję swojej kadencji, określić jak chciałby prowadzić organizacje, jakie są jego priorytety, jak widzi konstrukcję Rad7, jakie osoby chciałby mieć u siebie (pod kątem cech osobowościowych, umiejętności, doświadczenia, jaka struktura). Dokument taki miał być wcześniej przedstawiony do wiadomości publicznej. Pozwalało to wszystkim uczestnikom zapoznać się gruntownie z wizją, przygotować pytania uszczegóławiające aby podejmowana decyzja, była przemyślana i efektywna.
Podczas walnego każdy z kandydatów przedstawiał jeszcze raz założenia do wizji, odpowiadał na pytania, przedstawiał siebie - swoje osiągnięcia, predyspozycje. Pokazywał, że wie jak prowadzić organizacje. Po dokonaniu wyboru ogłaszane było kolejne walne na którym miał być wybierany Rada.
Rada to zbiór osób które miały wspomagać Prezydenta w działaniach, wspomagać go w poszczególnych obszarach, za które członkowie odpowiadają. Oni kreują konkretne rozwiązania w swoich dziedzinach - tam były to finanse, projekty, PR, fundraising, HR, Praktyki, czasami inne.
Rolą Prezydenta pomiędzy walnymi było znalezienie osób które będą chciały z nim pracować w poszczególnych obszarach, które myślą podobnie, które chcą przyczynić się do realizacji jego wizji.
Na tym drugim walnym Prezydent elekt przedstawiał jego propozycje osobowe, uzasadniał. Każdy z kandydatów opowiadał o tym jak chce prowadzić swoją działkę. I na koniec było głosowanie - czasem wszyscy razem czasami osobno - jeśli do konkretnej osoby były BARDZO duże zastrzeżenia.
Po ostatecznym wyborze który odbywał się na koniec maja, nowa Rada pracowała jeszcze przez ok 2 miesiące ze starą i odbywał się tak zwany Take Over - przejęcie władzy. Proces bardzo długi, żmudny. ale proces bez którego nie da się efektywnie przejąć władzy. Władzy która musi być ciągła ze względu na współpracę z innymi podmiotami. Nawet jeśli nowa rada zaprzeczała całkowicie sensowności poprzedniej Take Over był rzeczą świętą. Wizja może być inna, ale dobro organizacji jest czymś nadrzędnym - i każdy to wiedział.

I teraz co z tego wynika, dlaczego o tym piszę. bo:
1. Zgadzam się całkowicie z Krzysztofem Krukiem, ze nie może być tak, że dzień walnego jest ostatnim dniem funkcjonowania starego zarządu. bo znając nasze społeczne uwarunkowania do utrudniania, do braku odpowiedzialności łatwo mi sobie wyobrazić, że pewnego dnia stary zarząd powie - mam was w dupie. Od dzisiaj tylko gram w swoim klubie w snookerka i czasami jeżdżę na zawody,. nie chcecie mnie - to wała (nie mówię tu o obecnym zarządzie - pomimo wielu uwag do niego jestem pewien, że do tego nie dojdzie - ale jak mawiał pewien klasyk - umowy są na złe dni a nie na dobre).
2. Nie może być tak, że wybieramy ogólnie zarząd a on wybiera spośród siebie Prezesa. W ten sposób nie ma wizji, nie ma osoby odpowiedzialnej, nie ma konstruktywnego działania. Jest odbijanie piłeczki, zwalanie wszystkiego na tego złego, na tego innego. To Prezes jest odpowiedzialny za całość. Inni mu pomagają - ale politycznie odpowiada Prezes. To on musi wskazywać kierunki - tak jak PRM.
3. Co więcej uważam, że optymalne pod kątem efektywności pracy byłoby zrobienie wzorem AIESEC, że na osobnym Walnym wybieramy Prezesa a na osobnym Radę. Zdaję sobie sprawę, że jest to BARDZO, BARDZO trudne do wykonania logistyczne, ale uważam, że tak było właściwie. Dzięki temu nie ma ludzi z łapanki, mamy ludzi którzy chcą podążać w tym samym kierunku i Prezes ma zaufanie do osób z którymi pracuje. Dla dobra ogółu. I jeśli go a potem ich wybierzemy to stwarzamy mu optymalne warunki do tego aby swoją wizję urzeczywistnił. I nie mówił, że to zły Prezydent wetuje wszystko, albo koalicjant czegoś nie akceptuje. Jest jasna sprawa. Oczywiście w takiej sytuacji bardzo ważne są prerogatywy Komisji Regulaminowej czy Rewizyjnej. Ale odpowiedzialność jest po jednej stronie.
Dlatego też z całym szacunkiem do wszystkich kandydatów na stanowisko Prezesa czy do Zarządu – oni muszą mieć wizję tego co chcą zrobić – pewnie na polu rozliczenia, ale przede wszystkim na polu prac pozytywnych – na przyszłość. Każda taka osoba musi wiedzieć co chce zrobić i jak chce to zrobić. Musi mieć przemyślany plan działań. Musi wiedzieć jakie działania chce poczynić aby zapewnić finansowanie związku, musi wiedzieć co chce zrobić aby ruszyć snooker kobiecego, musi wiedzieć co chce zrobić aby w telewizji znalazły się relacje z polskich turniejów w snooker, musi wiedzieć co chce zrobiłaby nasi sędziowie mieli możliwość jeżdżenia na turnieje międzynarodowe i się rozwijali, co zrobić abyśmy mieli w swoim gronie Tutora albo chociaż egzaminatora, musi wiedzieć co zrobić aby za 4 lata na MS wszyscy polscy zawodnicy doszli do określonego z góry poziomu. To dzisiaj musi powiedzieć jakie ma cele – cele które są zrozumiałe, mierzalne, osiągalne w określonym czasie, realne, ambitne.
Oczywiście – nie każde działanie musi być dokładnie rozpisane (w zależności od tego jaka jest realna sytuacja związku coś będzie można zrobić a czegoś nie), ale plan działań musi być przygotowany, potem można go korygować. Ale ja chcę wiedzieć co przyszły Prezes zrobi dla snooker kobiecego. Nie że będzie robił co mógł. To jest bullshit! On ma wiedzieć co może zrobić. Niech powie o swojej wizji, niech powie co się sprawdza w innych krajach, w innych związkach – pewne rozwiązania można wykorzystać. Prezes ma mieć BIZNES PLAN. I to samo dotyczy osób startujących do Zarządu. Te kilka osób ma być odpowiedzialnych za poważną organizację – więc wymagajmy od nich poważnego podejścia.
To taki mój polityczny manifest
Odszedłem trochę od tematu – wstawiłem elementy ze statusu ale także z części o konstrukcji samego Walnego. Ale te rzeczy się łączą, więc chciałem dokładnie wyjaśnić dlaczego może komfort logistyczny jest mniej ważny.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn, 15 lut 2010 17:01 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 29 wrz 2004 23:13
Posty: 212
Lokalizacja: Łódź
Yhtaarus napisał(a):
Nie może być tak, że wybieramy ogólnie zarząd a on wybiera spośród siebie Prezesa. W ten sposób nie ma wizji, nie ma osoby odpowiedzialnej, nie ma konstruktywnego działania.

Nie może być tak, że tylko jeden z dwu ogólnie przyjętych w wielu organizacjach sposobów wyboru prezesa jest jedynie słuszny. Obydwa mają rację bytu, a zdecydowanie się na jeden z nich zależy od konkretnych warunków, panujących w konkretnej organizacji. Moja propozycja to zmiana dotychczasowego sposobu wyboru prezesa przez WZ na wybór prezesa przez wcześniej wybrany Zarząd.

Po drugie z powodu Twojego uzasadnienia w drugim zdaniu. Gdyby je przyjąć za wiążące, wnioskiem jest, że reszta Zarządu poza prezesem to bezwolni lub niemal bezwolni wykonawcy poleceń jednej osoby. W rzeczywistości przy wybieraniu Zarządu dokonywany jest wybór zespołu ludzi, którym okazuje się w ten sposób wiarę w to, że właśnie jako zespół, w którym każdy ma równy głos, są w stanie zrealizować założone i później przez nich samych, w trakcie trwania kadencji, tworzone plany.

Po pierwsze i najważniejsze zaś, że przy wyborze prezesa przyjmowane są trzy założenia. Założenia tak oczywiste, że w ogóle się o nich nie mówi, nie biorąc pod uwagę sytuacji, iż mogą nie być spełnione. Zakłada się mianowicie, że kandydat na prezesa jest osobą:
a. rzetelną;
b. obiektywną;
c. kompetentną.

Przy spełnieniu tych założeń wybór jednej osoby przez gremium, widzące się raz na cztery lata, a na co dzień dalekie zarówno od dużych jak drobnych, ale zawsze decydujących o działaniu całości Związku spraw, jest bezproblemowy. Problem zaczyna się, gdy choć jedno z przyjętych milcząco założeń jest naruszone. Przy naruszeniu dwóch lub wszystkich z nich, problem zmienia się w tragedię.

Yhtaarus napisał(a):
To Prezes jest odpowiedzialny za całość. Inni mu pomagają - ale politycznie odpowiada Prezes. To on musi wskazywać kierunki - tak jak PRM.

Pierwsze i drugie zdanie to dwie różne opinie na ten sam temat. Prezes nie odpowiada za całość. Prezes koordynuje całość, a jego odpowiedzialność jest właśnie typu politycznego. Może, nawet powinien odpowiadać za niedopilnowanie wykonawcy konkretnej sprawy, wykonawcy który odpowiada za nią merytorycznie. I to wszystko. Dalsze uogólnienie jest nieco ryzykowne, ale to cecha każdego uogólnienia: im mniej prezes miesza się do szczegółów, im bardziej ogranicza się tylko do koordynacji działań osób odpowiedzialnych za poszczególne odcinki, tym lepiej.

Porównanie prezesa Związku do premiera rządu (PRM) ma, z zachowaniem odpowiedniej skali, duży sens. W wyborach powszechnych naród (nasz odpowiednik: uczestnicy Walnego Zgromadzenia) w głosowaniu wybiera partię (odpowiednik: Zarząd), której może powierzyć swoje losy przez najbliższą kadencję. Dopiero wybrana partia (odp.: Zarząd) deleguje PRM (odp.: prezes).


Yhtaarus napisał(a):
Prezes ma mieć BIZNES PLAN. I to samo dotyczy osób startujących do Zarządu. Te kilka osób ma być odpowiedzialnych za poważną organizację – więc wymagajmy od nich poważnego podejścia.

Dokładnie o to chodzi. Te KILKA OSÓB ma być ODPOWIEDZIALNYCH. Kilka, a nie tylko jedna z nich. Przyjęcie, że jedna z nich, w dużym stopniu zdejmuje odpowiedzialność z pozostałych. Już w momencie odpowiedzi "tak" na pytanie, czy chce kandydować. Zdejmuje, bo taki delikwent wie, że jeśli przestanie mu się podobać zabawa w decydowanie lub w odpowiedzialność, powie "żegnam", zabierze swoje zabawki i pozostanie po nimi wolne miejsce. Jeśli będzie wiedział, że już poddając swoją osobę pod głosowanie w wyborach do Zarządu bierze na siebie odpowiedzialność, jego "tak" będzie bardziej przemyślane.

Wybierany osobno, bezpośrednio przez WZ, prezes dostaje coś więcej niż informację, że jest odpowiedzialny. Dostaje informację, że jeśli zawiedzie zaufanie wyborców, ci mogą mu coś zrobić dopiero za następne cztery lata. Tłumacząc to na życie: przez cztery lata jest z niego - paradoksalnie - <b><u>zdejmowana</u></b> odpowiedzialność. Mówię o praktyce, nie teorii.

Teoretycznie istnieje procedura odwołania. Praktycznie wiąże się to z takim rozgardiaszem wokół Związku, koniecznością zwoływania Nadzwyczajnego WZ, informowania Ministerstwa Sportu, bardzo prawdopodobnym zawieszeniem dotacji i niewykluczoną koniecznością zwrotu już otrzymanych pieniędzy, że raczej tolerowane jest nieodpowiedzialne zachowanie tego teoretycznie "odpowiedzialnego za wszystko".

Prezes wybrany przez Zarząd jest kontrolowany i rozliczany w sposób ciągły. Odpowiada przed czwórką ludzi na bieżąco i w najdrobniejszych szczegółach znających oficjalne i zakulisowe działania Związku, Zarządu i każdego z jego członków osobno. Znających i mających prawo do szybkich decyzji korygujących. Włącznie z przypadkiem, gdy to gremium, któremu delegaci powierzyli na cztery lata los Związku dojdzie do wniosku, że jedyną drogą poprawy jest zmiana. Zmiana wykonana wewnątrz Związku, bez uruchamiania głośnych, ryzykownych i trudnych w realizacji procedur zewnętrznych. Z natychmiast wyciąganymi konsekwencjami. Także przez wewnętrznie działającą Komisję Rewizyjną.

Dlatego, w naszych warunkach tak nielicznego, a jednocześnie tak rozproszonego Związku, którego delegaci w swoich codziennych działaniach widzą tylko niewielki fragment tego, co się rzeczywiście dzieje, zaproponowałem poprawkę w Statucie, polegającą na zmianie procedury wyboru i odwoływania prezesa Zarządu Związku.

_________________
nemrod

"Jestem człowiekiem ze zwykłymi dla mojej generacji ograniczeniami. Jednak nigdy nie powiedziałem tego, czego nie chciałem powiedzieć, także gdy nie zawsze powiedziałem to, co chciałem powiedzieć." Enzo Biagi


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt, 16 lut 2010 11:45 
Offline
master
master
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 24 lut 2005 9:35
Posty: 354
Lokalizacja: Wrocław
nemrod napisał(a):
Nie może być tak, że tylko jeden z dwu ogólnie przyjętych w wielu organizacjach sposobów wyboru prezesa jest jedynie słuszny. Obydwa mają rację bytu, a zdecydowanie się na jeden z nich zależy od konkretnych warunków, panujących w konkretnej organizacji. Moja propozycja to zmiana dotychczasowego sposobu wyboru prezesa przez WZ na wybór prezesa przez wcześniej wybrany Zarząd.

a według mnie ten drugi sposób jest błędny. Może nie umiem w tym momencie widzieć szerszego spektrum. Może. Może za bardzo patrzę na NASZ związek, na związki w których się wychowałem. Może po prostu nie umiem dostrzec dobrych stron Twojej propozycji. Ale fakt faktem uważam, że zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest odpowiedzialne wybieranie prezesa, a dopiero potem zarządu - i to według mnie zarządu który będzie współpracował z Prezesem

nemrod napisał(a):
Po drugie z powodu Twojego uzasadnienia w drugim zdaniu. Gdyby je przyjąć za wiążące, wnioskiem jest, że reszta Zarządu poza prezesem to bezwolni lub niemal bezwolni wykonawcy poleceń jednej osoby. W rzeczywistości przy wybieraniu Zarządu dokonywany jest wybór zespołu ludzi, którym okazuje się w ten sposób wiarę w to, że właśnie jako zespół, w którym każdy ma równy głos, są w stanie zrealizować założone i później przez nich samych, w trakcie trwania kadencji, tworzone plany.

Jak zawsze ekstremalny:) Ze skrajności w skrajność. Gdzie wyczytałeś u mnie, że inne osoby są tylko marionetkami? Dla mnie Zarząd to zespół ludzi (zespół jest słowem klucz - zespół czyli kilkoro osób które chcą ze sobą współpracować, które mają zbieżne cele i wizje co do tego jak te cele realizować). Każda z osób jest odpowiedzialna za swoją działkę i na jej polu głównie działa. Oczywiście na prawie wszystkich polach wspierają się na wzajem, ale każda odpowiada za swoją. I Prezes, który jako pierwszy skonkretyzował tą wizję, nazwał ją i opisał. I dobrał do niej osoby, które według niego pomogą mu ją realizować. Osoby co do których ma zaufanie, o których wie, że dadzą z siebie wszystko aby pomóc mu urzeczywistnić wizję, odnośnie których wie, że merytorycznie są przygotowane do spełniania ról do których chce aby były powołane (osoba od promocji ma mieć doświadczenie w kontaktach z klientami, osoba od finansów ma mieć doświadczenie w finansach i księgowości, itd). Dodam, osoby które zostaną wybrane na te stanowiska przez WALNE ZGROMADZENIE

nemrod napisał(a):
Po pierwsze i najważniejsze zaś, że przy wyborze prezesa przyjmowane są trzy założenia. Założenia tak oczywiste, że w ogóle się o nich nie mówi, nie biorąc pod uwagę sytuacji, iż mogą nie być spełnione. Zakłada się mianowicie, że kandydat na prezesa jest osobą:
a. rzetelną;
b. obiektywną;
c. kompetentną.

Przy spełnieniu tych założeń wybór jednej osoby przez gremium, widzące się raz na cztery lata, a na co dzień dalekie zarówno od dużych jak drobnych, ale zawsze decydujących o działaniu całości Związku spraw, jest bezproblemowy. Problem zaczyna się, gdy choć jedno z przyjętych milcząco założeń jest naruszone. Przy naruszeniu dwóch lub wszystkich z nich, problem zmienia się w tragedię.

tak, ale to założenie dotyczy każdych wyborów do władz każdej spółki, każdego związku. Jeśli zaczniemy przyjmować inaczej żaden wybór nie ma sensu. I to dotyczy także Twojej propozycji - tam też członków zarządu wybieramy z takimi założeniami. Co więcej oni spośród siebie wybierając Prezesa też się takimi założeniami kierują. Więc jest to argument którego nie ma sensu podnosić.

nemrod napisał(a):
Prezes nie odpowiada za całość. Prezes koordynuje całość, a jego odpowiedzialność jest właśnie typu politycznego. Może, nawet powinien odpowiadać za niedopilnowanie wykonawcy konkretnej sprawy, wykonawcy który odpowiada za nią merytorycznie. I to wszystko.

Wydawało mi się, że właśnie to napisałem - Prezes odpowiada politycznie.

nemrod napisał(a):
Dalsze uogólnienie jest nieco ryzykowne, ale to cecha każdego uogólnienia: im mniej prezes miesza się do szczegółów, im bardziej ogranicza się tylko do koordynacji działań osób odpowiedzialnych za poszczególne odcinki, tym lepiej.

nie wiem czy rozwinąłeś moją opinię czy podałeś własną. Ale prawie się zgadzam. Prawie - bo jednak on też pracuje, robi, reprezentuje. I tez ma swój własny zakres obowiązków.

nemrod napisał(a):
Porównanie prezesa Związku do premiera rządu (PRM) ma, z zachowaniem odpowiedniej skali, duży sens. W wyborach powszechnych naród (nasz odpowiednik: uczestnicy Walnego Zgromadzenia) w głosowaniu wybiera partię (odpowiednik: Zarząd), której może powierzyć swoje losy przez najbliższą kadencję. Dopiero wybrana partia (odp.: Zarząd) deleguje PRM (odp.: prezes).

no ja mam inną wersję zdarzeń. Dla mnie porównanie nie dotyczy Narodu i parlamentu. Chodzi mi bardziej o to, że przez Partię wybierany jest prezes. A potem on dobiera sobie rząd:) Ale pewnie wiedziałeś co mam na myśli:)

nemrod napisał(a):
Yhtaarus napisał(a):
Prezes ma mieć BIZNES PLAN. I to samo dotyczy osób startujących do Zarządu. Te kilka osób ma być odpowiedzialnych za poważną organizację – więc wymagajmy od nich poważnego podejścia.

Dokładnie o to chodzi. Te KILKA OSÓB ma być ODPOWIEDZIALNYCH. Kilka, a nie tylko jedna z nich. Przyjęcie, że jedna z nich, w dużym stopniu zdejmuje odpowiedzialność z pozostałych. Już w momencie odpowiedzi "tak" na pytanie, czy chce kandydować. Zdejmuje, bo taki delikwent wie, że jeśli przestanie mu się podobać zabawa w decydowanie lub w odpowiedzialność, powie "żegnam", zabierze swoje zabawki i pozostanie po nimi wolne miejsce. Jeśli będzie wiedział, że już poddając swoją osobę pod głosowanie w wyborach do Zarządu bierze na siebie odpowiedzialność, jego "tak" będzie bardziej przemyślane.


Chwila, chwila, chwila. Z tego co mówisz wynika, że w mojej wizji zarząd wybiera sobie prezes. i tyle. NIE, zarząd powołuje WZ. i muszą one to głosowanie przejść pozytywnie, muszą się pokazać, musza przedstawić swoją wizje, muszą udowodnić że się znają. A nie są wybierane bo powiedzą, że chcą być wybierane. A poza tym czy w Twojej wizji, nie mogą odmówić po jakimś czasie? również mogą powiedzieć, że sorki, ale przestało mnie interesować użeranie się z takimi i owymi. Koniec i basta. nie ma mnie.
Co więcej według mnie, wizja którą przedstawiam ma większe szanse na rzetelną prace. Dlaczego?
No to popatrzmy na propozycje osób które się już zapowiedziały, że chcą, albo, że rozpatrują, albo że chciały startować do zarządu.
Czyli na najbliższym walnym wybieramy Zarząd o następującym składzie:
Monika Piorko
Sebastian Biały
Rafał Jewtuch
Andrzej Kruk
Krzysztof Kruk
Piotr Murat
Miłosz Olborski
Wiesław Walczak
I teraz powiedz mi - jakie jest prawdopodobieństwo, że taki zarząd wybierze wspólnie prezesa, jakie jest prawdopodobieństwo, że się nie rozpadnie po miesiącu, jakie jest prawdopodobieństwo, że panowie się nie pozabijają przed upływem roku?
Dla mnie małe.
Dlaczego? bo każdy ma zupełnie inną wizję działalności, bo brak zaufania, bo brak akceptacji drugiej strony - albo nawet prawie każdej strony powodował będzie ciągłą destrukcję. Taka mała wojenka.
Czy to jest dobra wizja? Dla mnie nie.
Ja wolę zarząd który będzie pracował razem, który będzie wiedział jaki jest jego cel, który będzie miał wspólny cel. A według mnie osiągnąć to można poprzez to, że wybieramy prezesa - wybieramy odpowiedzialnie. Czyli na podstawie jego wizji, jego założeń, jego przemyśleń. Dlatego że wierzymy że jest <b>odpowiedzialny i rzetelny, obiektywny i kompetentny</b>. I drugi warunek - Prezes ma zarząd który identyfikuje się z jego wizją, który chce ją realizować, który jest <b>kompetentny, odpowiedzialny, rzetelny</b>. Który został wybrany dlatego, że takim się zaprezentował.
Popatrz na wybory uzupełniające na walnym w Kaliszu. Tam gdzie Ty zostałeś wybrany do zarządu. Startowałeś wtedy Ty i Tomek Mroczkowski. Czy któryś z Was prezentował jakąś wizję? czy mówiłeś dlaczego chcesz być wybranym? Na jakie stanowisko? Jak widzisz współpracę z prezesem? Czy Tomek to robił? Nie. Zostałeś wybrany jako przeciwwaga dla prezesa. Wielu myślało nawet - a dokopmy Muratowi. Damy mu Krzyśka będzie jazda. a Tomek? WTF, kto to jest Tomek? co on chce robić? chyba tylko być pionkiem Piotra. Tym bardziej Krzysiek będzie lepszy!
I według mnie Twoja wizja właśnie do tego się sprowadza, wybieramy ludzi do zarządu bo ktoś ich zgłosił, bo sami się zgłosili. i tyle. i mamy wojenkę polsko-polską. dziękuję bardzo.

nemrod napisał(a):
Prezes wybrany przez Zarząd jest kontrolowany i rozliczany w sposób ciągły. Odpowiada przed czwórką ludzi na bieżąco i w najdrobniejszych szczegółach znających oficjalne i zakulisowe działania Związku, Zarządu i każdego z jego członków osobno. Znających i mających prawo do szybkich decyzji korygujących. Włącznie z przypadkiem, gdy to gremium, któremu delegaci powierzyli na cztery lata los Związku dojdzie do wniosku, że jedyną drogą poprawy jest zmiana. Zmiana wykonana wewnątrz Związku, bez uruchamiania głośnych, ryzykownych i trudnych w realizacji procedur zewnętrznych. Z natychmiast wyciąganymi konsekwencjami. Także przez wewnętrznie działającą Komisję Rewizyjną.

a na jakiej podstawie ma takie prawo? bo o tym nic nie było mowy.
a poza tym, jeśli wybierzemy sobie taki skład jaki przykładowo podałem to będzie ciągłe odwoływanie, ciągłe publiczne pranie brudów, ciągłe przepychanki. Czyli realnie nie będzie żadnej pracy i na już na pewno konstruktywnej.

nemrod napisał(a):
Dlatego, w naszych warunkach tak nielicznego, a jednocześnie tak rozproszonego Związku, którego delegaci w swoich codziennych działaniach widzą tylko niewielki fragment tego, co się rzeczywiście dzieje, zaproponowałem poprawkę w Statucie, polegającą na zmianie procedury wyboru i odwoływania prezesa Zarządu Związku.

A mi się wydaje, że może delegaci na Walne powinni zacząć trochę odpowiedzialniej podejmować decyzje. Powinniśmy wymagać już na poziomie wyborów BARDZO dokładnego uzasadnienia dlaczego te osoby a nie inne.
Bo ja na dzień dzisiejszy nie wiem czemu kolega Sąsiad chce startować do Zarządu (dodam, żeby nie było niejasności - uważam, że Wiesław jest fantastycznym człowiekiem, że mało kto robi tyle dla juniorów co on, walczy, rozwija,, przy tym jest DOBRYM człowiekiem - a to rzadkość). No może trochę wiem, padło zdanie, że ma hopla na punkcie juniorów. Ale czy to jest wystarczający argument do tego aby powołać go do Zarządu. dla mnie na chwilę obecną nie. Powinno paść o wiele, wiele więcej. I tak w stosunku do każdej z osób które się deklarowały (oficjalnie lub nie)
Dlatego tez wydaje mi się, że jeśli uszczelnimy obecny system, usprawnimy go i sami zaczniemy podchodzić do niego w sposób odpowiedzialny to zacznie działać.
Yhtaarus


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt, 16 lut 2010 16:48 
Offline
pro
pro

Dołączył(a): Pn, 05 lut 2007 10:42
Posty: 259
Lokalizacja: Łódź
Wg mnie powinniśmy zająć się uporządkowaniem zapisów fundamentalnych dla istnienia związku, czyli tych dotyczących członkostwa w związku i liczby delegatów.

1. Dodałbym zapisy określające tryb przyjmowania w poczet członków. Najlepsza byłaby chyba uchwała Zarządu w tej sprawie podejmowana np. w ciągu 2 miesięcy od złożenia wniosku - oczywiście decyzja mogłaby być pozytywna lub negatywna, byłaby podawana do wiadomości już istniejących członków. Od tej decyzji przysługiwałoby odwołanie do najbliższego WZD (wnioskodawcy przy negatywnej, innym członkom przy pozytywnej), podobnie w przypadku braku działania ze strony Zarządu.

2. Liczba delegatów uzależniona tylko od kart sportowych jako jedynego w miarę obiektywnego i dającego się zweryfikować kryterium z dwóch obecnie obowiązujących. Tzw. "liczba członków członków Związku" to w tej chwili totalnie niepoważna sprawa - obowiązują deklaracje ustne <rotfl>, nikt tego nie weryfikuje, nie trzeba sporządzać list imiennych, każdy może zadeklarować, że ma piętnastu (lub osiem tysięcy) członków i mieć z tego tytułu prawo do wystawienia trójki delegatów. Natomiast liczbę aktualnych kart sportowych w miarę łatwo sprawdzić, należałoby tylko doprecyzować, co rozumiemy pod pojęciem "aktualna". Najprościej byłoby przyjąć, że są to karty opłacone, ale właśnie skończył się sezon, mało kto ma teraz opłaconą kartę, może więc warto byłoby to rozszerzyć na "opłacone w danym momencie lub na koniec poprzedniego sezonu". Aktualne karty sportowe są dobrym wyznacznikiem wielkości i aktywności klubu i ich rola wyznaczania liczby delegatów dla klubu powinna zostać zachowana.

3. Można się zastanawiać nad liczbą delegatów z jednego klubu. Istniejące maksimum (5) nie jest złe, chociaż są głosy, że mogłoby to być nawet 1. Dla mnie nie jest to dobre rozwiązanie, jednak duży, znaczący klub, jak np. Masters Lublin powinien mieć na Walnym większą siłę przebicia niż np. Kick Sosnowiec. W przypadku pozostawienia tylko kart jako kryterium można zwiększyć ich liczbę "dającą" jednego delegata lub zastosować skalę progresywną, np:
do 5 kart - 1 delegat,
do 12 kart - 2 delegatów,
do 20 kart - 3 delegatów,
do 30 kart - 4 delegatów,
31 i więcej kart - 5 delegatów.
Małe i nieaktywne kluby miałyby po jednym delegacie, średnie po 2-3, a tylko te największe czy najaktywniejsze po 4-5.

Porządkując te zapisy uniknęlibyśmy sytuacji, gdzie właściciele klubów nie wiedzą, ilu delegatów mogą wystawić ("Jak powiesz, że masz dwóch członków, to jednego, a jeśli piętnastu, to trzech"); Zarząd nie wie, ilu delegatów może się spodziewać; na jednym WZD lista uprawnionych do udziału w nim liczy 39 osób (grudzień 2008), na kolejnym - przy braku znaczących ruchów w ewidencji członków Związku - 56 (czerwiec 2009), a przed Sprawozdawczo-Wyborczym 58 i rośnie... Lub tuż przed Walnym pojawia się tajemnicza spółka z o.o., posiadająca prawo do wystawienia dwóch delegatów. Wynika z tego, że ma ona co najmniej dziesięciu członków lub co najmniej pięć aktualnych kart sportowych (paragraf 24 pkt 4a i 4b). Natomiast moim skromnym zdaniem taka spółka w ogóle nie powinna zostać członkiem zwyczajnym Związku, bo kto potrafi wyjaśnić, na jakiej podstawie została uznana za organizację sportową i na czym polega jej "uczestnictwo we współzawodnictwie sportowym w dyscyplinach snooker i bilard angielski" (paragraf 14 pkt 1)? Bo "regionalnym (okręgowym) związkiem snookera i bilarda angielskiego" (paragraf 14 pkt 2) raczej nie jest... Podobne zastrzeżenia można mieć do Borooty i LSSiB (chociaż one swego czasu zrzeszały i wystawiały do rywalizacji zawodników), czy stowarzyszenia Marka Słomianowskiego. Piszę to wszystko z niejakim smutkiem, bo osoby związane z tymi organizacjami (Adam Piórko, Monika Piórko, Bartek Różycki, Marek Kułago, Marek Słomianowski) uważam za bardzo cenne dla polskiego snookera, a dodatkowo w wielu sprawach mamy podobne poglądy. Może członkowie wspierający powinni mieć prawo do wystawiania jednego delegata (a wtedy członkowie zwyczajnie minimum dwóch) i wtedy takie organizacje nie spełniając wymogów paragrafu 14 mogłyby uczestniczyć w Walnym z głosem stanowiącym? Jest jeszcze jeden nieprzestrzegany zapis Statutu dotyczący tej tematyki - paragraf 28 pkt 5: "Członkowie zwyczajni mają prawo wybierać delegatów tylko spośród swoich członków."

_________________
"Myślałem – będę miał natchnienie, a teraz mam wrażenie, że nie...
Widocznie miał odmienne plany intelekt mój nieskrępowany. "
Piotr Bukartyk: "A ja, a ja" - Szampańskie wersety.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt, 16 lut 2010 19:14 
Offline
pro
pro

Dołączył(a): Pt, 29 lut 2008 17:39
Posty: 205
100per napisał(a):
... Może członkowie wspierający powinni mieć prawo do wystawiania jednego delegata ...


Raczej nie ma takiej praktyki w stowarzyszeniach, chodzi o to, aby sponsor nie decydował o ruchu, to nie fundacja. Może być gościem na WZD.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 17 lut 2010 10:53 
Offline
junior
junior

Dołączył(a): Pt, 08 cze 2007 21:15
Posty: 34
Lokalizacja: Sitaniec
Miłoszu. O ile z tą Sp. z o.o. też nie rozumiem, że może być członkiem PZSiBA, (wg. mnie to trochę nieetyczne być Delegatem z jednego Klubu/Stowarzyszenia i jednocześnie Prezesem Zarządu Spółki z o.o., która ma swoich Delegatów. Ale Zarząd chyba nie ma tego typu wątpliwości.) to z "moim" Stowarzyszeniem jedyna wątpliwość to to, czy jest oficjalnie członkiem, po 26 miesiącach oczekiwania (odpowiednią składkę mogę uiścić w każdej chwili, oczekuję od Skarbnika, że mi nie odpuści)
Krzysiek w mailu napisał co prawda:
Cytuj:
jesteś już oficjalnie na liście delegatów, a Snookerclub.pl Zamość na liście członków Związku.
ale na Oficjalnej Stronie Związku na liście nie ma "mojego" Stowarzyszenia, więc teraz już nie jestem pewien czy nie odjadę z Polichna tuż przed Walnym, bo się okaże że nie jestem jednak Delegatem.

Dla informacji "Moje" Stowarzyszenie jest tak zwanym Stowarzyszeniem Zwykłym (kto chce, może poszukać odpowiedniej Ustawy) liczy trzech członków (jest to ustawowe minimum) w tym jednego zawodnika, który od trzech lat walczy o jakieś tam swoje cele. Czy to nie jest więc:
Cytuj:
"...uczestnictwo we współzawodnictwie sportowym w dyscyplinach snooker i bilard angielski" (paragraf 14 pkt 1)?
...nawet brązowy medal Mistrzostw Polski mam na półce z trofeami (nieważne, że jest to jedyne trofeum i że to kategoria starszych junirów bo i tak duma mnie rozpiera).

_________________
marek(at)slomianowski.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr, 17 lut 2010 12:28 
Offline
Site Admin
Site Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 19 sty 2005 23:06
Posty: 1134
Lokalizacja: Sosnowiec/Kraków
Marku - bez obaw. Nie trzeba być na liście członków Związku, istotna jest lista delegatów na Walne. Sprawdzone doświadczalnie w czerwcu.

_________________
18916172425323340414849565764657273808188899697104105112113120122125129134140147 :mrgreen:
Problem z wywiadami polega na tym, że są ze mną przeprowadzane głównie po przegranych meczach - Gadam zwykle wtedy trochę od rzeczy przez pewien czas, a przez resztę dnia czuję się już całkiem inaczej.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 17 lut 2010 12:50 
Offline
pro
pro

Dołączył(a): Pn, 05 lut 2007 10:42
Posty: 259
Lokalizacja: Łódź
madeinpoland napisał(a):
Dla informacji "Moje" Stowarzyszenie jest tak zwanym Stowarzyszeniem Zwykłym (kto chce, może poszukać odpowiedniej Ustawy) liczy trzech członków (jest to ustawowe minimum) w tym jednego zawodnika, który od trzech lat walczy o jakieś tam swoje cele. Czy to nie jest więc:
Cytuj:
"...uczestnictwo we współzawodnictwie sportowym w dyscyplinach snooker i bilard angielski" (paragraf 14 pkt 1)?
...nawet brązowy medal Mistrzostw Polski mam na półce z trofeami (nieważne, że jest to jedyne trofeum i że to kategoria starszych junirów bo i tak duma mnie rozpiera).
Moje (dość lekkie zresztą) wątpliwości dot. Twojego stowarzyszenia brały się stąd, że nic o nim nie wiedziałem, a jednak trochę się udzielam. Natomiast Twoje wyjaśnienia i argumenty jak najbardziej do mnie trafiają i te wątpliwości rozwiewają.

_________________
"Myślałem – będę miał natchnienie, a teraz mam wrażenie, że nie...
Widocznie miał odmienne plany intelekt mój nieskrępowany. "
Piotr Bukartyk: "A ja, a ja" - Szampańskie wersety.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr, 17 lut 2010 19:21 
Offline
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 29 wrz 2004 23:13
Posty: 212
Lokalizacja: Łódź
madeinpoland napisał(a):
Krzysiek w mailu napisał co prawda:
Cytuj:
jesteś już oficjalnie na liście delegatów, a Snookerclub.pl Zamość na liście członków Związku.
ale na Oficjalnej Stronie Związku na liście nie ma "mojego" Stowarzyszenia, więc teraz już nie jestem pewien czy nie odjadę z Polichna tuż przed Walnym, bo się okaże że nie jestem jednak Delegatem.

Informacja, że od 26 miesięcy czekasz na załatwienie sprawy, dotarła do mnie kilka dni temu. Przyczyny znasz, wiesz kto temu zawinił. Pewnie jesteś w stanie policzyć, jak szybko po naprawieniu przeze mnie cudzego błędu dostałeś cytowaną wyżej odpowiedź.

Rozumiem, że nie jest to powodem do choćby krótkiego "dziękuję". Rozumiem też, że po tak długim oczekiwaniu przesadnie dużym wysiłkiem byłoby uzupełnienie pytania o przyczyny pytaniem skierowanym drogą mailową, tym razem skierowanym do bezpośrednio osób, które sprawę załatwiają, dlaczego "Twoje" stowarzyszenie nie pojawiło się, nawet automatycznie, na liście członków na stronie Związku.

Nie rozumiem jednak zastępowania podziękowania mało sympatyczną, publiczną reakcją na działania Krzyśka:

madeinpoland napisał(a):
... więc teraz już nie jestem pewien czy nie odjadę z Polichna tuż przed Walnym ...

Pozdrawiam
Krzysiek

_________________
nemrod

"Jestem człowiekiem ze zwykłymi dla mojej generacji ograniczeniami. Jednak nigdy nie powiedziałem tego, czego nie chciałem powiedzieć, także gdy nie zawsze powiedziałem to, co chciałem powiedzieć." Enzo Biagi


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr, 17 lut 2010 21:05 
Offline
junior
junior

Dołączył(a): Pt, 08 cze 2007 21:15
Posty: 34
Lokalizacja: Sitaniec
Drogi Krzysztofie.
Przepraszam, że użyłem bardzo poufałej formy. Sam się dziwię, że napisałem w ten sposób. To wyszło automatycznie. Liczyłem na jakąś oficjalną informację o moim pojawieniu się jako Delegata na Walnym. Żeby nie było, takich sytuacji, że ktoś ma wątpliwości jak np. Miłosz, że się wkręciłem jakimś dziwnym sposobem.

Przepraszam też, że sądziłem, że członkostwo mojego Stowarzyszenia należy mi się jak psu buda i prędzej usłyszę "przepraszam, że dopiero teraz". Oczywiście mogłem poczekać jeszcze parę miesięcy jeśli procedury tyle trwają. Nie wiedziałem, że było to nadzwyczajne tempo, więc dziękuję.

Przepraszam również, że upubliczniłem fragment treści maila od Ciebie - sądziłem, że jest on "służbowy".

Moja publiczna reakcja a w niej wykorzystanie Twojego autorytetu służyło jedynie do rozwiania wątpliwości innych osób co do autentyczności mojego Stowarzyszenia a nie do wyrażenia niezadowolenia z Twojego działania. W sumie mógłbym opublikować dokumenty Stowarzyszenia, których kopie Tobie przesłałem. Jeśli ktoś jest zainteresowany chętnie prześlę.

Wiem też, że przed 26 miesiącami nie byłeś w Zarządzie a moja deklaracja trafiła w próżnię, więc przeprosin ze strony próżni się nie spodziewam.

Pozdrawiam.
Marek

_________________
marek(at)slomianowski.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N, 16 maja 2010 8:48 
Offline
pro
pro

Dołączył(a): Pt, 29 lut 2008 17:39
Posty: 205
Na jakim etapie jest Statut PZSiBA (po uchwalonych zmianach na WZD)?
Strona Ministerstwa Sportu i Turystyki podaje już nowy adres Związku (Warszawa).

W piątek Sejm RP będzie proawdopodobnie uchwalał nową ustawę o sporcie (potem Senat ewentualne poprawki do Sejmu i podpis Prezydenta - pewnie jeszcze p.o. Prezydenta). A potem dwa lata na wprowdznie niezbędnych zmian w Statucie i Władzach ZS.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N, 16 maja 2010 9:23 
Offline
Site Admin
Site Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 30 wrz 2004 19:12
Posty: 1417
Lokalizacja: Warszawa
Zmian w Statucie nie było dużo. Część zmian odrzuciło Ministerstwo - poprawkę dotyczącą zmianę nazwy organu nadrzędnego. Pozostałe czekają w Sądzie.

Założyłam nowy temat o Ustawie o Sporcie. Zagadnienie jest ważkie i warto z nim się zapoznać.

_________________
"Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby." Stefan Kisielewski :mrgreen:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So, 18 gru 2010 13:47 
Offline
pro
pro

Dołączył(a): Pt, 29 lut 2008 17:39
Posty: 205
Monika napisał(a):
Zmian w Statucie nie było dużo. Część zmian odrzuciło Ministerstwo - poprawkę dotyczącą zmianę nazwy organu nadrzędnego. Pozostałe czekają w Sądzie......


A jednak dużo się zmieniło, jednak chyba nie całkiem poprawnie (http://www.snooker.pl/dokumenty/pdf/Statut3.pdf).


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So, 18 gru 2010 20:51 
Offline
Site Admin
Site Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 19 sty 2005 23:06
Posty: 1134
Lokalizacja: Sosnowiec/Kraków
To nie jest obowiązujący tekst Statutu.

_________________
18916172425323340414849565764657273808188899697104105112113120122125129134140147 :mrgreen:
Problem z wywiadami polega na tym, że są ze mną przeprowadzane głównie po przegranych meczach - Gadam zwykle wtedy trochę od rzeczy przez pewien czas, a przez resztę dnia czuję się już całkiem inaczej.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N, 19 gru 2010 14:23 
Offline
pro
pro

Dołączył(a): Pt, 29 lut 2008 17:39
Posty: 205
Regulamin Rozgrywek w sezonie 2011/2012

http://www.snooker.pl/pors2011.php

i jak co rok te same błędy:
"4. Ramowy kalendarz turniejów sezonu 2011/2012, zawierający ..." o innych nie wspomnę. Albo jeszcze o jednym - chyba będą przyznawane 1/2 punktu.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N, 19 gru 2010 20:31 
Offline
Site Admin
Site Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 15 paź 2004 15:03
Posty: 213
Lokalizacja: Warszawa
Implant napisał(a):
To nie jest obowiązujący tekst Statutu.

To jest aktualna wersja Statutu.

_________________
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej." Albert Einstein


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N, 19 gru 2010 20:55 
Offline
pro
pro

Dołączył(a): Pt, 29 lut 2008 17:39
Posty: 205
Trudno w to uwierzyć. Ale przyjmuję na słowo. Zarządowi życzę miłej realizacji Statutu.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N, 19 gru 2010 21:30 
Offline
Site Admin
Site Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 19 sty 2005 23:06
Posty: 1134
Lokalizacja: Sosnowiec/Kraków
Właśnie z Adamem ustaliliśmy, że jednak nie jest.

_________________
18916172425323340414849565764657273808188899697104105112113120122125129134140147 :mrgreen:
Problem z wywiadami polega na tym, że są ze mną przeprowadzane głównie po przegranych meczach - Gadam zwykle wtedy trochę od rzeczy przez pewien czas, a przez resztę dnia czuję się już całkiem inaczej.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 12 sie 2015 4:58 
Offline
junior
junior

Dołączył(a): Śr, 12 sie 2015 4:26
Posty: 2
it is very good

_________________
fifa coins | fifa 16 coins


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt, 11 gru 2015 14:46 
Offline
junior
junior

Dołączył(a): Pt, 11 gru 2015 14:43
Posty: 4
To nieźle. Takich zmian bym się nie spodziewał. No, ale cóż. Tego się można było spodziewać.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn, 12 cze 2017 17:00 
Offline
junior
junior

Dołączył(a): Pn, 12 cze 2017 16:54
Posty: 15
Bardzo dobry artykuł, a także interesujące!!!


Goldenslot


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 18 sty 2018 11:59 
Offline
junior
junior

Dołączył(a): Śr, 06 gru 2017 5:15
Posty: 39
Great articles are interesting and informative.













maxbet


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So, 28 lip 2018 4:36 
Offline
pro
pro

Dołączył(a): Cz, 13 kwi 2017 3:32
Posty: 253
They said to kate spade him, “Why then did Moses replica watches command eyeglass frames one to give ralph lauren a certificate of divorce eyeglasses online and to eagles nfl jersey put her pandora away?”

He said to them, “Because juicy couture of your hardness nike store of heart burberry handbags Moses michael kors allowed browns nfl jersey you to chiefs nfl jersey put nike air max away converse your wives, but scarpe hogan from jaguars nfl jersey the beginning it barbour jacket outlet was not so.

And denver nuggets jersey I say burberry to burberry you: polo ralph lauren whoever hoodies outlet puts oakley sunglasses outlet away his wife, cheap true religion except colts nfl jersey for titans nfl jersey sexual salvatore ferragamo immorality, vans and ralph lauren outlet marries nike another, grizzlies jersey commits nba jerseys adultery.”

The disciples asics said to cheap jerseys him, “If such is the mcm bags case pandora uk of softball bats a man and marc jacobs his longchamp handbags outlet wife, air max it is versace outlet better fred perry not skechers shoes outlet to los angeles lakers jerseys marry.”

Clearly, the basketball shoes Pharisees ray ban understood coach factory outlet divorce and redskins nfl jersey putting tommy hilfiger away nike free run to be swarovski all one hermes birkin action. Jesus oakley sunglasses outlet then uses bcbg dresses “put oakley sungalsses outlet away” atlanta hawks jersey as shorthand tommy hilfiger for both, i.e., in their minds nike store a certificate roshe run of asics outlet divorce was swarovski a longchamp prerequisite belstaff jackets outlet for broncos nfl jersey putting away.

That coach black friday doesn’t 49ers nfl jersey prove that michael kors outlet divorce and salvatore ferragamo putting adidas away soccer shoes outlet are designer handbags always together, true religion jeans outlet however. But if miami heat jerseys you coach outlet read burberry outlet on in skechers shoes verse 9, Jesus says versace outlet that cleveland cavaliers jersey a tn pas cher man who guess factory “puts dolphins nfl jersey away his fidget spinner wife, giants nfl jersey except for uggs outlet sexual immorality, and marries another, air jordans commits moncler jackets adultery.” adidas If adidas we uggs boots are oakley sunglasses outlet to believe Harry’s statement reebok that hilfiger divorce longchamp and skechers putting lacoste outlet online away burberry uk are mcm handbags two different new balance things, huarache then Jesus michaelkors.com is saying bills nfl jersey that ray ban as michael kors long puma shoes as ralph lauren polos your wife tory burch outlet has been air max 2015 involved mizuno running shoes in oakley sungalsses outlet sexual michael kors handbags immorality you adidas shoes do not need a certificate ferragamo shoes of hermes divorce. hermes outlet But that polo ralph is a ridiculous mcm backpack reading.

Then there prada is the nike disciple’s ralph lauren factory store astonishment in verse air max 2015 10. Why would ralph lauren they coach outlet be nike free 5.0 astonished mont blanc if burberry outlet Jesus merely retro jordans said, christian louboutin “If you belstaff outlet marry someone before they are new balance shoes legally divorced red bottoms you are omega watches committing adultery”? It’s adidas pretty nike factory commonsense, belstaff jackets one chargers nfl jersey would have jets nfl jersey thought. Hardly michael kors outlet online something oakley outlet online for the disciples ralph lauren polo to new balance outlet despair of marriage fred perry outlet over!

This distinction between divorce Hermes and michael kors outlet online sale putting away doesn’t polo outlet hold ralph lauren uk up givenchy antigona in cowboys nfl jersey other places either. Look at longchamp handbags 1 christian louboutin shoes Corinthians 7:10-11 panthers nfl jerseyray ban sunglasses outlet the the north face outlet Greek mlb jerseys for roshe runs separate jordan shoes is seahawks nfl jersey different, nike roshe run but the concept dsquared2 is tommy hilfiger outlet the orlando magic jersey same. Separation christian louboutin in those verses is synonymous ralph lauren with divorce barbour jackets outlet resulting new balance in prada handbags a mbt shoes state giuseppe zanotti of pandora “unmarriage”.

Now, jack wolfskin outlet can oakley you air max have nba jerseys outlet separation under armour without true religion jeans legal ray ban divorce? Yes, tory burch sandals you can. But tods shoes outlet in ralph lauren these verses that distinction lacoste outlet is michael kors bags not philipp plein outlet being made.

As a last ray ban example, ralph lauren outlet online look at air max Matthew 5:31-32.

“It was also north face jackets said, woolrich outlet ‘Whoever puts away falcons nfl jersey his prada outlet wife, let him north face outlet give ray ban her ray ban sunglasses a coach factory outlet online certificate swarovski of divorce’. But I timberland shoes say to you beats by dre headphones that everyone who puts away nike his nike air wife, ray ban outlet except coach outlet store on the ground converse shoes of sexual nike immorality, jimmy choo shoes makes nike free run her oakley vault commit thomas sabo adultery. charlotte hornets jersey And texans nfl jersey whoever marries warriors jersey a put the north face jackets away woman marc jacobs commits bears nfl jersey adultery.They said to nike canada him, “Why then wizards jersey did polo ralph lauren Moses nike roshe command one to stone island give burberry outlet online a mont blanc pens certificate of divorce nike free and ralph lauren online shop to put parajumpers outlet her away?”

He cheap mlb jerseys said nike huarache to them, “Because of your new york knicks jerseys hardness coach outlet usa of heart Moses prada shoes allowed philipp plein you to thomas sabo put oakley sungalsses outlet away coach black friday your wives, but from jordan retro the dansko shoes beginning c.c beanies it was fitflop not dsquared2 outlet so.

And I say to flat iron you: ray ban whoever pelicans jersey puts away his pandora jewelry wife, cheap jordans except hogan for ray ban wayfarer sexual salomon immorality, moncler outlet and valentino marries cheap nfl jerseys another, commits adultery.”

The disciples polo outlet online said puma to spurs jersey him, “If michael kors outlet online such is the roshe run case cheap jerseys of soccer outlet a giuseppe shoes man patriots nfl jersey and hogan shoes his wife, it bengals nfl jersey is better not soccer shoes to babyliss marry.”

Clearly, the Pharisees understood jazz jersey divorce boston celtics jerseys and raiders nfl jersey putting away oakley sunglasses outlet to christian louboutin be all one horloges action. supra shoes Jesus jordan then nike air max uses true religion outlet “put cheap shoes away” michael kors usa as shorthand for new balance both, polo ralph lauren outlet i.e., in nfl jerseys their minds adidas yeezy shoes a kate spade outlet certificate trail blazers jersey of adidas divorce was north face backpacks a prerequisite guciheaven outlet for putting barbour away.

That doesn’t michael kors outlet prove that divorce and putting away are always coach outlet online together, however. But hilfiger outlet if you read on omega watches in ferragamo verse reebok shoes 9, Jesus barbour jackets says bcbg max that a man bottega veneta who christian louboutin “puts buccaneers nfl jersey away his wife, michael kors australia except ralph lauren for sexual immorality, and marries thomas sabo charms another, air max commits adultery.” asics shoes outlet If lions nfl jersey we long champ are hugo boss online to oklahoma city thunder jerseys believe ray bans Harry’s statement nhl jerseys that divorce and burberry outlet putting nike air max away vans shoes are swarovski jewelry two pandora charms different things, ed hardy then supra shoes Jesus is michael kors bags saying converse sneakers that coach sacs as beats by dr dre long as your oakley sunglasses cheap wife has been swarovski canada involved bucks jersey in ravens nfl jersey sexual armani exchange immorality relojes you g by guess do oakley outlet not air max shoes need a certificate handbags outlet of nike shoes outlet divorce. philadelphia 76ers jersey But houston rockets jersey that jordan release dates is michael kors a ridiculous hilfiger online shop reading.

Then there is burberry outlet the timberland outlet disciple’s astonishment in dallas mavericks jersey verse burberry canada 10. saints nfl jersey Why bottega would raptors jersey they be nba jersey astonished if Jesus michael kors merely said, michael kors outlet “If michael kors outlet you polo ralph lauren outlet online marry calvin klein someone before five finger shoes they chrome hearts outlet are legally air huarache divorced the north face you true religion outlet store are michael kors outlet committing christian louboutin shoes adultery”? It’s suns jersey pretty tory burch sale commonsense, one steelers nfl jersey would have tory burch outlet thought. north face Hardly something replica handbags for the michael kors outlet disciples barbour jackets to despair uhren of marriage timberwolves jersey over!

This distinction between michael kors uk divorce los angeles clippers jerseys and putting ralph lauren away occhiali ray ban doesn’t coach outlet hold up in chicago bulls jerseys other ecco shoes places either. Look pandora outlet at links of london 1 pandora jewellery Corinthians 7:10-11 pacers jerseynike the Greek iphone cases for prada sunglasses separate under armour outlet is coach factory outlet different, juicy couture outlet but nike roshe the concept fendi outlet is detroit pistons jerseys the nike free same. Separation tommy hilfiger in those michael kors outlet verses kate spade outlet is ray ban synonymous nets jerseys with swarovski crystal divorce coach purses outlet resulting in oakley sungalsses outlet a jack wolfskin ca state coach outlet of “unmarriage”.

Now, timberland boots can you have separation burberry without nba jerseys legal nike air divorce? kings jersey Yes, cheap ray ban you can. rams nfl jersey But cheap nhl jerseys in these nike mercurial verses that distinction ray-ban sunglasses is mizuno running not air force being made.

As north face a the north face last adidas schuhe example, look at ralph lauren outlet Matthew cheap jerseys 5:31-32.

“It vikings nfl jersey was also said, packers nfl jersey ‘Whoever nike store puts mcm handbags away vans his wife, ferragamo uk let iphone case him lunette oakley give her a coach outlet certificate kate spade outlet of divorce’. But mcm backpack outlet I say oakley vault to converse you coach outlet online that michael kors uk everyone oakley sunglasses who puts away his nike wife, except levi's jeans on true religion the christian louboutin outlet ground azcardinals nfl jersey of burberry uk sexual immorality, nike air max makes nfl jerseys her commit air max 90 adultery. ray ban And timberland whoever beats by dre marries a jimmy choo put away michael kors woman commits nba shoes adultery.

adidas shoes


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 24 ] 

Strefa czasowa: UTC + 2


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL